Mit drugiej połówki

Mit drugiej połówki

W antycznej Grecji panowało przekonanie, że ludzie rozdzieleni są na kobiety i mężczyzn przez bogów. W zależności od wersji tego wierzenia, miała to być albo kara dla rodzaju ludzkiego, albo po prostu kaprys wyjątkowo złośliwego greckiego panteonu. Niezależnie od wersji, zadaniem ludzi było potem odnajdowanie swojej drugiej połówki, dzięki czemu człowiek stawał się pełny, a przez to szczęśliwy.

Dzisiaj często mówimy o drugiej połówce i chociaż nie przywiązujemy już do tego religijnej wiary, cały czas panuje przekonanie, że poszukiwanie miłości to właśnie poszukiwanie drugiej osoby idealnie do nas dopasowanej. W rzeczywistości jest zupełnie inaczej, a szukanie ideałów często przysparza tylko problemy.

Single-maratończycy

Jedną z większych grup osób, jakie odwiedzają portale randkowe, są tak zwani single-maratończycy. Są to osoby, które w “wyścigu do celu” są już od bardzo dawna, pokonały naprawdę długą drogę, mają wielkie doświadczenie, ale też czterdziestkę na karku i brak swojej wymarzonej drugiej połówki.

Osoby takie dość łatwo jest rozpoznać w rozmowie, ponieważ większość z nich posiada bardzo ściśle nakreślony obraz ideału, z którym chciałyby się związać na całe życie. Nie jest to wcale jakiś wyidealizowany obraz księcia z bajki, ale szalenie szczegółowo nakreślony rys osobowości.

Nierzadko z określeniem koloru włosów, wzrostu, wagi, wykształcenia, wykonywanej pracy i jeszcze wielu podobnych szczegółów. Można zrozumieć, że ktoś woli osobę z wyższym wykształceniem od takiej z wykształceniem podstawowym, ale zapisywanie w preferencjach wyboru konkretnego zawodu, jakiego oczekujemy po przyszłym partnerze, jest już nietypowym zachowaniem.

Nie tak buduje się związek

Takie podejście to niestety efekt uboczny szukania drugiej połówki. Związki tak nie działają. Z powodu tego nieporozumienia randki online przekształcają się w rozmowę kwalifikacyjną. Ba, randki internetowe mogą być nawet przesłuchaniem. Nierzadko też portal randkowy traktowany jest jako portal detektywistyczny, gdzie dopasowanie partnerskie analizuje się zbyt szczegółowo.

W realnych, udanych związkach zawsze jest kilka elementów pozytywnych, które przyciągają nas do drugiej osoby. Często ich na samym początku nie zauważamy, ale w czasie pierwszych kilku spotkań nas urzekają. Na drugim etapie znajomości, musimy zdecydować, czy cechy charakteru, które nam w drugiej osobie nie odpowiadają, jesteśmy w stanie zaakceptować w taki sposób, by partner na tym nie ucierpiał. To jest właśnie praca nad związkiem, której single-maratończycy próbują unikać.

admin

Dodaj komentarz